Lubelska Konferencja Pszczelarska

Dobry miód

Przeczytałem sympatyczny artykuł pt.: „Zapytałem pszczoły o jakość miodu” i pragnę się do niego w kilku słowach ustosunkować.

Autor artykułu będący konsumentem miodu przeprowadził prosty eksperyment, polegający na wykorzystaniu pszczelich zmysłów do oceny „jakości miodu”. W wyniku eksperymentu ocenił, że miód kupiony bezpośrednio od pszczelarza jest dla pszczół „najatrakcyjniejszy”, a więc „najlepszy”.
Pomimo tego, że sam eksperyment miał charakter bardzo amatorski, sam pomysł wykorzystania do badań „atrakcyjności miodu” pszczół wydaje mi się w sensie badawczym pomysłem bardzo logicznym. W rzeczywistości autor zbadał bowiem nie samą jakość miodu, lecz jego atrakcyjność dla pszczół. O wyniku zdecydowała, moim zdaniem, przede wszystkim ilość olejków eterycznych zawartych w próbce miody podanego pszczołom. Świeży miód z tegorocznych zbiorów zawiera ich zawsze więcej niż miód skrystalizowany lub dekrystalizowany.

Słuszne wnioski

Autor artykułu dochodzi do wielu słusznych wniosków, darząc większym zaufaniem miód kupiony bezpośrednio w pasiece od rzetelnego pszczelarza od miodu kupionego w supermarkecie. Miody znajdujące na sklepowej półce pochodzą z różnych źródeł. Praktycznie wszystkie poddawane są dekrystalizacji, która polega na ich termicznym podgrzaniu. Jeśli zabieg ten jest przeprowadzony niewłaściwie, może znacząco obniżyć jakość miodu i pozbawić go zarówno olejków eterycznych, jak i wartości biologicznej.
Dobry miód to taki, który pozyskano jako w pełni dojrzały i który został rozlany najlepiej „na zimno” do słoików zaraz po sklarowaniu. Dobrze by było, aby miód nie był ogrzewany przed rozlewem. Renomowane firmy zajmujące się handlem miodem podgrzewają go maksymalnie do 42OC. Każdy dobry miód wcześniej czy później skrystalizuje. O szybkości krystalizacji decyduje proporcja glukozy do fruktozy. Jedynym miodem, który nie podlega krystalizacji jest miód akacjowy, ponieważ zawiera dużo fruktozy. Dobra krystalizacja miodu jest do pewnego stopnia gwarancją jego wysokiej jakości. Konsumenci niesłusznie preferują miód płynny.

Dobry, bo polski

Uważam, że konsumenci miodu powinni preferować miód pochodzący z polskich pasiek. Moim zdaniem, polski miód jest jakościowo znacznie lepszy od miodów pochodzących z importu. Polska norma na miód pod względem wielu parametrów stawianych miodowi importowanemu jest znacznie bardziej wymagająca.
Jedząc polski miód, wspieramy polskich pszczelarzy i polskie pszczelarstwo. Miód pszczeli bardzo łatwo kupić za granicą. Znacznie trudniej jest natomiast kupić pszczoły do zapylania polskich upraw. Tu warto przypomnieć, że wartość pracy pszczół jako zapylaczy jest 30 – krotnie wyższa od wartości wszystkich 7 produktów pszczelich, jakie pozyskują polscy pszczelarze (miód, wosk, pyłek, pierzga, propolis, mleczko pszczele, i jad pszczeli).
Na koniec pragnę zastrzec, że opisana metoda badania jakości miodu nie ma wartości naukowego eksperymentu i nie można jej polecać jako standardowego badania jakości miodu. Badaniem jakości miodu zajmują się w Polsce wyspecjalizowane labolatoria. Polskim konsumentom miodu pozostaje praktycznie subiektywna ocena, polegająca na badaniu miodu za pomocą własnych zmysłów (smak i zapach) oraz zaufanie do polskiego pszczelarza, który odpowiada za jakość produkowanego miodu.

———

Lubelskie Aktualności Rolnicze nr. 11/2010r.